 |
Niezmordowany Matys
19-go lutego Mateusz Ligocki wrócił z zawodów w Japonii. Ale w ciągu następnych 48 godzin już kombinował transport... za ocean. I udało się. W środę rano, przez Kraków, Frankfurt, Amsterdam, Seattl i Boise w Idaho wyruszył do północno amerykańskiego Tamarack Ski Resort. A wszystko po to by trenować, doskonalić umiejętności, startować w zawodach i reprezentować Polskę w dużych zawodach snowboardowych SBX Chevrolet Grand Prix North America Cup...
I to... za własne pieniądze.
Wraca do kraju - we wtorek, 27 lutego.
Tysiące kilometrów, dziesiątki godzin na lotniskach i w samolotach... Niezmordowany Matys! A mmoże wariat?:-)
|
|
|